1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PodróżeNiemcy

Strajk w Lufthansie. Utrudnienie dla 69 tys. pasażerów

12 lutego 2026

Strajkują piloci i personel pokładowy Lufthansy. Akcja protestacyjna dotyczy wszystkich odlotów z Niemiec.

Ogon samolotu Lufthansy wystaje z hangaru na lotnisku w Monachium
Strajkują piloci i personel pokładowy LufthansyZdjęcie: Michaela Stache/AFP

Piloci i personel pokładowy Lufthansy wstrzymują w czwartek, 12 lutego, pracę. Zgodnie z zapowiedziami strajk rozpoczął się tuż po północy i potrwa 24 godziny. Dotknięte są prawie wszystkie połączenia z niemieckich lotnisk. Tylko nieliczne rejsy pojawiają się na tablicach odlotów większych portów lotniczych. Według danych Związku Portów Lotniczych ADV odwołanych ma zostać ponad 460 lotów, co dotknie około 69 tys. pasażerów.

Lufthansa apeluje do podróżnych, aby przed przyjazdem na lotnisko sprawdzali status swoich lotów. Największe niemieckie linie lotnicze zapowiedziały możliwość elektronicznych zmian rezerwacji. W piątek, 13 lutego, ruch lotniczy ma już przebiegać zgodnie z planem.

Tego chcą związki zawodowe

Do całodniowego strajku wezwały dwa związki zawodowe – związek pilotów VC i związek UFO reprezentujący personel pokładowy. Około 4,8 tys. pilotów Lufthansy i jej spółki Lufthansa Cargo domaga się wyższych składek pracodawcy na fundusze emerytur zakładowych oraz świadczeń pomostowych. W tej sprawie już jesienią odbyło się referendum związkowe, w którym większość członków opowiedziała się za strajkiem. W ostatnich miesiącach związek wstrzymywał się jednak od strajku.

Strajk Lufthansy powoduje zakłócenia na lotnisku we Frankfurcie Zdjęcie: 5VISION.NEWS/IMAGO

Związek UFO, zrzeszający około 200 tys. pracowników, chce natomiast poprzez strajk ostrzegawczy wymusić negocjacje w sprawie układów zbiorowych w głównej spółce Lufthansa oraz jej regionalnej Cityline. Według związku ze względu na strategię koncernu zagrożonych jest tam około 800 miejsc pracy. UFO chce wynegocjować dla pracowników zbiorowy plan socjalny, który jak dotąd jest odrzucany przez zarząd.

Bez pola manewru

Zarząd Lufthansy nazwał strajk personelu pokładowego „całkowicie niepotrzebną eskalacją”. Żądania związków prowadziłyby do dalszego, znacznego wzrostu kosztów w głównej spółce – tłumaczył Michael Niggemann, odpowiedzialny w zarządzie za sprawy personalne. Według niego pole manewru jest zerowe.

Największa linia lotnicza koncernu odnotowała w 2024 roku straty i ma zostać przywrócona na właściwy kurs dzięki programowi oszczędnościowemu „Turnaround”.

(DPA/dom)

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>