1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Sueddeutsche Zeitung” o protestach przeciw lockdownowi

2 lutego 2021

W Austrii, Polsce czy Francji narasta opór przeciwko ograniczeniom wynikającym z walki przeciwko pandemii. Formy i powody protestu są różne, ale ich wspólnym mianownikiem jest to, że władze nie radzą sobie z sytuacją.

Protesty przeciwko lockdownowi
Holandia: protest przeciwko ograniczeniom pandemicznymZdjęcie: ROB ENGELAAR/ANP/imago images

Relacja z sytuacji w Austrii, Polsce i Francji ukazała się w „Sueddeutsche Zeitung” pod tytułem „Demagodzy, zrozpaczeni, zbłąkani”.

Wiedeń: szturm jak na Kapitol

W stolicy Austrii, Wiedniu, w minioną niedzielę (31.01.2021) uczestnicy protestu przez wiele godzin bawili się z policją w kotka i myszkę, aby w końcu wtargnąć na rampę przebudowywanego obecnie budynku parlamentu. Minister spraw wewnętrznych Karl Nehammer porównał zajścia w Wiedniu do szturmu na Kapitol w Waszyngtonie i określił sytuację mianem „katastrofalnej”.

W proteście uczestniczyło 10 tys. osób, które pod hasłem „Jesteśmy narodem” domagały się zmiany polityki rządu Sebastiana Kurza i zakończenia „Dyktatury koronawirusa”. Bilans protestu to 2000 zawiadomień o naruszeniu prawa, 13 zatrzymań, pięciu rannych policjantów, opluci dziennikarze – czytamy w „SZ”.

Uczestnicy tworzyli „egzotyczną mieszaninę” – ludzie kwestionujący Covid19, przedstawiciele skrajnej prawicy, wyznawcy teorii spiskowych, osoby wierzące, walczące z pandemią za pomocą modlitwy, ale także rodziny z małymi dziećmi, które mają dość zdalnego nauczania.

Bunt w Polsce

Protesty mają miejsce także w Polsce – pisze „SZ”, wymieniając restauracje, wyciągi narciarskie i siłownie, które nie podporządkowały się restrykcjom. Jednym z powodów „buntu” jest zdaniem warszawskiego korespondenta „SZ” Floriana Hassela brak zaufania Polaków do własnego rządu. Finansowa pomoc dla przedsiębiorców jest „wyraźnie mniejsza” niż w innych krajach, a w wielu miejscach nie ma jej wcale.

Warszawa: pub otwarty mimo lockdownuZdjęcie: Monika Sieradzka/DW

Zdaniem autora nie można wykluczyć, że nie tylko mandaty, ale też cały lockdown w Polsce jest niezgodny z prawem. Prawnicy twierdzą, że zgodnie z konstytucją, ograniczenia wolności na taką skalę wymagają wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Wydawane przez rząd zarządzenia nie mają – zdaniem eksperta Radosława Płonki – mocy prawnej.

„SZ” zwraca uwagę, że polski sąd administracyjny uznał mandaty  za niezgodne z prawem, a lockdown generalnie za wątpliwy. Redakcja zastrzega, że wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Cierpliwość Francuzów kończy się

Przechodząc do sytuacji we Francji, „SZ” zaznacza, że mieszkańcy tego kraju dotychczas bez większych protestów akceptowali ograniczenia związane z koronawirusem. Jednak fakt, że prezydent Emmanuel Macron w miniony piątek nie zdecydował się na wprowadzenie trzeciego lockdownu, świadczy o tym, że nastroje w społeczeństwie pogarszają się.

We francuskiej telewizji psychiatrzy mówią o rosnącym zapotrzebowaniu na lekarstwa antydepresyjne. W poniedziałek odbyła się demonstracja restauratorów pod hasłem „Pozwólcie nam pracować”. Część właścicieli restauracji łamie zakaz, serwując na zapleczu potrawy dla zaufanych gości. W opisanym przez „SZ” przypadku z takich usług kulinarnych korzystali sędziowie pobliskiego sądu. Pomimo protestów musieli zapłacić po 135 euro kary, a restaurację zamknięto na dwa tygodnie.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Młodzi Niemcy podczas lockdownu

06:58

This browser does not support the video element.