Sytuacja w niemieckich mediach do poprawy. Nowy raport
2 lutego 2026
Organizacja Reporterzy bez Granic (RSF), która monitoruje sytuację wolności prasy na świecie, ubolewa nad brakiem postępów w niemieckiej polityce medialnej na rzecz wzmocnienia dziennikarstwa i różnorodności mediów. W raporcie „Zbliżenie: Raport RSF o stanie wolności prasy w Niemczech” organizacja mówi o rosnącej delegitymizacji pracy dziennikarskiej, którą wielu reporterów postrzega jako duże wyzwanie. Problemem jest to, że w polityce medialnej nic się nie poprawiło.
Niespełnione obietnice: podatek cyfrowy abonament RTV
W sprawie podatku od platform cyfrowych, zapowiedzianego w umowie koalicyjnej, nie ma ani zgody wewnątrz rządu, ani konkretnego pomysłu na to, co powinno się stać z przychodami, jak podkreślają autorzy raportu. Niewielkie postępy odnotowano także w sytuacji bezpieczeństwa prawnego dla dziennikarstwa non-profit oraz w reformie prawa dotyczącego koncentracji mediów. Prawo dotyczące koncentracji mediów ma na celu zapobieżenie gromadzeniu zbyt dużej władzy opiniotwórczej przez pojedyncze prywatne domy medialne. Obecnie jednak dotyczy ono tylko dostawców telewizyjnych, a nie dużych platform internetowych.
Reporterzy Bez Granic nie wystawiają też dobrego świadectwa niemieckiej polityce w dziedzinie mediów publicznych. Planowany wzrost abonamentu radiowo-telewizyjnego o 58 centów miesięcznie nie został wprowadzony w życie przez ministrów kultury krajów związkowych. W Federalnym Trybunale Konstytucyjnym znajdują się skargi nadawców w tej sprawie.
Nowe zagrożenia dla dziennikarstwa
Organizacja nie ogranicza się do wymienienia uchybień w polityce medialnej, lecz ostrzega także przed zagrożeniami dla dziennikarzy, przede wszystkim ze strony sił politycznych, mowy nienawiści w sieci oraz środowisk dziennikarskich nowego rodzaju, które osiągają coraz większy zasięg dzięki eskalacji i dezinformacji.
„Dziennikarstwo, polityka i społeczeństwo obywatelskie nie mogą ustępować w obliczu różnorodnych wyzwań technologicznych stawianych przez tych, którzy chcą osłabić sektor informacji na rzecz utrzymania władzy i interesów ekonomicznych” – mówi Katharina Viktoria Weiß, współautorka raportu.
Nadal dziesiątki ataków na dziennikarzy rocznie
W 2025 roku RSF odnotowało w Niemczech 55 ataków na pracowników mediów i redakcje, ale rzeczywista liczba może być znacznie wyższa. W poprzednim roku było 89 ataków. Najczęściej dochodziło do nich podczas relacjonowania przez reporterów różnych demonstracji.
Jedenaście ataków dotyczyło protestów pro-palestyńskich, a 18 związanych było z ekstremizmem prawicowym. Zgłoszono także pojedyncze ataki ze strony ekstremizmu lewicowego i służb bezpieczeństwa. Zweryfikowano siedem przypadków przemocy policji wobec dziennikarzy, w przypadku niektórych zgłoszeń brakowało wystarczających dowodów.
Oprócz fizycznych ataków, wolność prasy w Niemczech jest także zagrożona przez polaryzację niemieckiej debaty na temat Bliskiego Wschodu, czy nowe prawicowe systemy medialne z portalami internetowymi takimi jak Nius.
RSF przeciw inwigilacji
Dziennikarze, którzy ze względów politycznych nie mogą przebywać w swoich krajach, są w Niemczech narażenie na coraz bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące nadzoru. Reporterzy Bez Granic zwrócili się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o zakazanie używanie tzw. trojanów państwowych.
Są to programy szpiegujące tworzone na zlecenie agencji rządowych i służb specjalnych. Służą do inwigilacji urządzeń (telefonów, komputerów) poprzez zdalne przejęcie kontroli, przechwytywanie wiadomości, aktywację mikrofonu/kamery czy kradzież plików.
(KNA/sier)
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>