Szczyt determinacji
23 marca 2006
„Jesteśmy zdeterminowani stawić się problemom i je rozwiązać” – powiedziała przed szczytem Angela Merkel. Te centralne problemy w UE to w opinii rządu niemieckiego bezrobocie i dynamika ekonomiczna. Ich rozwiązania Niemcy spodziewają się po efektach realizacji procesu lizbońskiego.
Kolejnym centralnym tematem brukselskiego szczytu będzie polityka energetyczna w UE. Niemcy niechętni są centralizacji unijnej polityki energetycznej. Przewodniczący komisji europejskiej Bundestagu; Matthias Wissmann uważa, że zaproponowana przez Komisję Europejską instytucja nadzorująca unijne rezerwy gazu i ropy nie jest potrzebna. Uważam natomiast, że sensowna jest lepsza koordynacja europejskich narodowych polityk energetycznych, szczególnie w aspekcie bezpieczeństwa energetycznego. Wissmann powiedział: "Cała ta dyskusja o dostawach gazu z Rosji do Niemiec na przykład nie miałaby takiego przebiegu, gdyby nasi sąsiedzi byli lepiej poinformowani. A więc koordynacja , tak, uwspólnotowienie polityki energetycznej, nie.” W tym duchu właśnie kanclerz Angela Merkel wygłosi referat otwierający szczytową debatę o polityce energetycznej UE w przyszłości. Niemiecka kanclerz po przybyciu do Brukseli zapytana przez dziennikarzy o postulaty w jej wystąpieniu, powiedziała: "Dotyczyć będą one ekoenergii, regenetratywnych energii, oszczędności energetycznej, wymiany doświadczeń odnośnie alternatywnych źródeł energii. Mam nadzieję, że będzie to pomocne w dyskusji o wspólnej polityce energetycznej” Zapytana o jej stanowisko w sprawie dyskutowanego obecnie zjawiska protekcjozmu państw członkowskich w sektorze energetycznym, kanclerz Niemiec powiedziała: „Osobiście uważam i żywię nadzieję, że większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, że jmy ako Unia Europejska tylko wtedy mamy szansę zachować prężny rynek wewnętrzny, jeśli otworzymy własne rynki narodowe, jeżeli zaakceptujemy ponadnarodowy europejski charakter koncernów energetycznych i zarzucimy myślenie w kategoriach ochrony interesów narodowych, ponieważ unijny rynek wewnętrzny straci wtedy swój sens.”
Na brukselskim szczycie dyskutowany będzie prawdopodobnie także temat kolejnego poszerzania UE. Przewodniczący komisji europejskiej Bundestagu, Matthias Wissmann postuluje, aby na nowo przemyśleć politykę poszerzania Unii. W jego opinii istnieją inne możliwości stowarzyszenia państw z UE: "Europejska perspektywa dla naszych sąsiadów nie musi oznaczać automatycznie pełnego członkostwa w UE. Istnieją różne pośrednie formy stowarzyszenia lub uprzywilejowanego partnerstwa. Ci, którzy chcą być partnerami UE nie muszą być jej członkami”.
Tematem szczytu będzie także kontrowersyjna dyrektywa usługowa. W połowie lutego Parlament Europejski zaproponował wprowadzenie zmian do jej pierwotnej wersji. Kanclerz Angela Merkel oceniła je jako „ rozsądny kompromis” zapobiegający dumpingowi socjalnemu i płacowemu na unijnym rynku usług. Tę opinię zamierza ona przedstawić także na brukselskim szczycie.
Przed rozpoczynającym się właśnie szczytem szefów państw i rządów przewodniczący Komisji Europejskiej Josef Manuel Barosso oraz gospodarz brukselskiego szczytu, kanclerz Austrii Wolfgang Schüssel spotkali się ze związkowcami i z organizacjami pracodawców. Wolfgang Schuessel mówiąc o strategii wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy na dzisiejszej konferencji prasowej oraz po przybyciu na obrady, był pełen optymizmu co do przyszłości. Powiedział między innymi: "Z roku na rok rośnie liczba miejsc pracy, przewidujemy, że w następnych latach powstanie dalszych 5 do 7 milionów nowych miejsc zatrudnienia. Zyczę sobie, aby trend ten się utrzymał . Rynek pracy jest zresztą jednym z głównych tematów szczytu. Mieliśmy przed południem, mimo pewnych różnic poglądów, bardzo dobre spotkanie ze związkowcami i pracodawcami. Jestem optymistą, ponieważ wszyscy jesteśmy pełni determinacji.”