211008 Systems Auftakt
22 października 2008
Od 1971 roku każdej jesieni w Monachium odbywają się targi informatyczne "Systems". W przeciwieństwie do innych odbywających się tu targów "Systems" skierowane są do fachowców z branży informatycznej. Przyjeżdżają tu w poszukiwaniu nowych rozwiązań dla swoich firm. Jak wyjaśnia Klaus Dittrich, szef targów, choć odwiedzający targi goście znają się na rzeczy, wystawcy często zaskakują ich nowinkami.
- „Trendem targów Systems 2008 są: ekologia i bezpieczeństwo systemów informatycznych. Kwestia oszczędności prądu zdominowała tegoroczne targi. Drugim ważnym tematem jest bezpieczeństwo systemów, bo coraz więcej firm korzysta z laptopów czy telefonów komórkowych, które mają dostęp do systemów firmy. Dużym zainetresowaniem cieszy się też tak zwana „unified communication“, czyli połączenie technologii telekomunikacyjnej i informatycznej, coraz częściej wykorzystywanych przez firmy“ - mówi Dittrich.
Niewielki wzrost zainteresowania
Targi „Systems 2008“ trwają tylko cztery dni. Manfred Salat, jeden z organizatorów targów, jest przekonany, że zainteresowanym czasu na zwiedzanie nie zabraknie. W tym roku na targach prezentuje się 1061 wystawców, to tylko o cztery procent więcej niż przed rokiem. Tak niewielki wzrost zainteresowania targami organizatorzy tłumaczą obecnym kryzysem finansowym. Przede wszystkim małe i średniej wielkości przedsiębiorstwa na razie wstrzymują się z inwestycjami. Organizatorzy spodziewają sie około 40 000 odwiedzających.
W latach ubiegłych dużo było wystawców z Europy wschodniej i południowej. W tym roku ich liczba zmalała. Manfred Salat nie widzi w tym powodu do pesymizmu.
- „Obecność wystawców zależy zawsze od tego, jakie imprezy odbywają się w ich krajach. Co roku mamy tu różnych wystawców. Sporo jest firm rumuńskich, są też firmy z innych państw Europy środkowo-wschodniej. O tym, czy biorą udział w targach, decyduje to, czy i w jakim stopniu chcą być obecni na rynku niemieckim“ - wyjaśnia.
Poszukiwani fachowcy
Mimo przejściowego osłabienia rynek niemiecki jest ciągle silny. Obecnie w branży informatycznej w Niemczech wolnych jest prawie 45 000 miejsc pracy dla fachowców. Dlatego giełda pracy na targach "Systems" przyciąga wielu zwiedzających. Zdaniem Bernharda Rohledera, Przewodniczącego Związku Przedsiębiorstw Branży Informatycznej, Telekomunikacyjnej i Medialnej w Niemczech, kryzys finansowy nie wpłynął negatywnie na rozwój branży. W 2008 roku spodziewa się wzrostu o około 1,8 procent na 145,5 miliarda euro. Uważa, że to nie recesja na rynku, jest głównym powodem tego niskiego w porównaniu do lat ubiegłych wzrostu.
- „W przyszłym roku po raz pierwszy sprzedamy w Niemczech ponad dziewięć milionów laptopów. To oznacza, że co dziesiąty Niemiec kupi sobie nowy przenośny komputer. Tyle, że ten laptop będzie kosztował około 400 euro, a nie jak kiedyś dwa tysiące. Ludzie zdecydowanie chętniej kupują dobre jakościowo, ale tańsze urządzenia" - wyjaśnia Rohleder i dodaje, że to tłumaczy niższy utarg przy jednocześnie rosnącej liczbie sprzedanych komputerów.