1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Targi TEFAF: Zakupy w światowym muzeum

25 marca 2019

Targi sztuki TEFAF w Maastricht są uznawane za najważniejsze w branży. Przyjeżdżają tu galerie, antykwariaty oraz domy aukcyjne z całego świata, by sprzedać lub kupić dzieła z 7 tysięcy lat ludzkiej kreatywności.

Targi sztuki TEFAF w Maastricht
Targi sztuki TEFAF to wielkie światowe muzeumZdjęcie: picture-alliance/dpa

Wrota tegorocznych targów sztuki TEFAF zamknęły się wczoraj, na kolejny rok. Historia tej niezwykle prestiżowej imprezy w najstarszym mieście Holandii sięga połowy lat 80-tych. Połączyły się wówczas dwa duże branżowe wydarzenia – targi antyków (Antiquair International) oraz targi malarstwa (Pictura Fine Art Fair). W roku 1988 nowej imprezie nadano imię, pod którym jest znana do dziś – TEFAF, czyli The European Fine Art Fair.

Oferta wystawców początkowo obejmowała właśnie antyki i sztukę starożytną oraz malarstwo Starych Mistrzów (czyli do końca wieku XVIII), jednak bardzo szybko zaczęła się rozrastać o kolejne dziedziny: sztukę nowoczesną i współczesną, sztukę plemienną, biżuterię, manuskrypty i druki, fotografię oraz design z XX wieku. Systematycznie też wydłuża się lista uczestników. Obecnie jest ich blisko 300 z około 20 krajów, z czego ponad 20 – z Niemiec. Liczbę prezentowanych obiektów szacuje się na 35 tysięcy, zaś liczbę zwiedzających - na 75 tysięcy.

Podczas targów TEFAF uzupełniane są najlepsze kolekcje na świecieZdjęcie: picture-alliance/dpa

TEFAF można w dużym skrócie określić jako miejsce, gdzie przyjeżdża się na zakupy, by uzupełnić prywatne zbiory oraz kolekcje muzealne. Lub kupić Chagalla, który potem zawiśnie nad kominkiem w salonie. Warunkiem jest bardzo gruby portfel. Łączną wartość przywożonych do Maastricht dzieł i artefaktów ocenia się bowiem na około 6 miliardów dolarów, co dowodzi rangi przedsięwzięcia. Podobnie jak wysokie ceny biletów. Między ekspozycje na powierzchni 100 tysięcy metrów kwadratowych wplecione są restauracje i bary, gdzie przy kieliszku szampana dyskretnie zawierane są transakcje.

Warto, a właściwie należy dodać, że każda najmniejsza nawet rzecz, która ma zostać pokazana podczas TEFAF jest wręcz z chirurgiczną precyzją sprawdzana przez starannie dobrane grono prawie 180 ekspertów z 28 dziedzin. Są wśród nich historycy sztuki, konserwatorzy oraz naukowcy. Dzięki wprawnemu oku, ale i najnowszej technologii badają pochodzenie dzieła, jego atrybucję, jakość, stan prawny i przynależność. Używają do tego między innymi mikroskopów cyfrowych 3D, reflektografii UV oraz IR, a także radiografii. Nie ma tu miejsca na niedopowiedzenia i niejasności.

Eksperci z prawie 30 dziedzin badają autentyczność eksponatówZdjęcie: DW

TEFAF to także okazja, by rynek sztuki wzbogacił się o dzieła, które nierzadko po wielu latach ponownie oglądają światło dzienne. Wcześniej albo zostały uznane za zaginione lub skradzione, albo zapomniane leżały gdzieś wśród rodzinnych pamiątek, albo po prostu nie zostały rozpoznane jako praca słynnego artysty. To pierwsze targi sztuki na świecie, które podjęły współpracę z The Art Loss Register, czyli największą na świecie bazą zawierającą informacje o zaginionych lub skradzionych dziełach sztuki.

Organizatorzy każdego roku przygotowują listę obiektów uznanych za najciekawsze spośród oferty wystawców. Potencjalni nabywcy są więc na bieżąco z relacjami w ich segmencie rynku sztuki. Tegoroczne rewelacje nie zawiodły i obejmowały obiekty od starożytności po obraz Renoira i meble z ubiegłego wieku, a nawet sztukę kanadyjskich Indian z Brytyjskiej Kolumbii.

Specjalną atrakcją była wystawa, pokazująca 23 skarby pochodzące z najlepszych zbiorów i obiektów w niemieckim Dreźnie: komnat reprezentacyjnych Zamku (Residenzschloss), Galerii Sempera (Semperbau), Galerii Obrazów Starych Mistrzów (Gemäldegalerie), Kolekcji Rzeźby z Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie (Staatliche Kunstsammlungen Dresden). Ekspozycja stanowiła zaproszenie do tego niemieckiego miasta, gdzie jesienią i zimą, po wielkiej renowacji i rekonstrukcji, zostaną otwarte komnaty reprezentacyjne oraz Galeria Sempera. Wśród pokazanych w Maastricht eksponatów znalazły się między innymi: korona elektora Saksonii i króla Polski Augusta II Mocnego, rzadka kolekcja porcelany z Miśni oraz słynne dzieło Rembrandta "Porwanie Ganimedesa".

Targi TEFAF to też piękne wnętrzaZdjęcie: picture-alliance/dpa/M. van Hoorn

Dodatkowych emocji dostarczało samo wnętrze terenu targów. Delikatnie odcienie zieleni sukulentów na ścianach w hali wejściowej i konstrukcji z kwiatów między stroiskami nadawały ton architekturze i wystrojowi stworzonym specjalnie na potrzeby wydarzenia. Projektanci tej niezwykłej przestrzeni chcieli uzyskać nastrój wiosny oraz wrażenie słonecznych promieni igrających między liśćmi drzew; tak by przechadzanie się po terenie TEFAF przypominało spacer po tajemniczym, budzącym się do życia ogrodzie. Dla tych, którzy nie chcą czekać na taki spacer kolejny rok, jest dobra wiadomość. Bliźniacze wydarzenie - TEFAF w Nowym Jorku - odbywa się dwa razy do roku, w maju i październiku. Od dobrej sztuki więc tak łatwo się nie ucieknie, nawet przez ocean.

Dagmara Jakubczak

Caravaggio. Obrazy mistrza na scenie teatralnej

03:37

This browser does not support the video element.