1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

To nie kryzys euro....

17 stycznia 2011

Mimo że kilku wysoko zadłużonym państwom udało się niedawno bezproblemowo zdobyć na rynku kapitałowym świeży pieniądz, Komisja Europejska nie jest wolna od obaw przed pogłębieniem się kryzysu zadłużenia w strefie euro.

Jean-Claude Trichet wierzy w euroZdjęcie: AP

W pierwszych miesiącach 2011 roku należy się spodziewać dalszego zaostrzenia sytuacji. Tak wynika z materiałów brukselskiej Komisji, przytoczonych przez tygodnik Spiegel - Wszelkie dotychczasowe zabiegi nie były w stanie rozproszyć obaw udziałowców.

W celu zapanowania nad sytuacją eksperci skupieni wokół unijnego komisarza ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehna proponują - jak pisze Spiegel - "ogólną strategię" na rzecz zwalczania kryzysu.

Trzonem koncepcji ma być przebudowa dotychczasowego mechanizmu antykryzysowego Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF), który ma uzyskać nowe kompetencje i w razie konieczności również "świeży pieniądz".

Schäuble optymistą

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble (CDU) nie wierzy jednak, by wkrótce w ślady Irlandii poszły następne państwa UE i poprosiły o środki z parasola ochronnego. Minister powiedział Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung, że nie wyobraża sobie, by w najbliższym czasie trzeba było ratować Portugalię, Hiszpanię, Włochy i Belgię i że mogłoby to "rozsadzić Europę".

"Do tego nie dojdzie. Nikt się pod parasol ochronny specjalnie nie pcha, ponieważ wie, że groziłoby to podporządkowaniem Unii Europejskiej narodowej polityki budżetowej i finansowej".

Barroso reaguje na krytykę Niemiec

Przewodniczący Jose Manuel Barroso przypomina Niemcom jaką rolę spełnia Komisja EuropejskaZdjęcie: David Ertl

Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, który zaproponował poszerzenie europejskiego funduszu pomocowego i który został za to zrugany przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel (CDU), w rozmowie z hamburskim Spieglem jednoznacznie odparł ataki ze strony Berlina: "Spodziewam się, że czołowi niemieccy politycy zaakceptują rolę Komisji Europejskiej". "Mimo że nie mam wątpliwości co do tego, iż kanclerz Merkel z pełną determinacją broni stabilności strefy euro" - zaznaczył - "muszę podkreślić, że Komisja ma nie tylko prawo, lecz również obowiązek poinformować obywateli Europy o tym, co uważa za słuszne".

Apel Westerwellego

Niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle (FDP) zaapelował w wywiadzie dla Tagesspiegel am Sonntag do członków UE, by zadbali o wzrost konkurencyjności na rzecz trwałego ustabilizowania euro.

Niemiecki minister spraw zagranicznych wzywa państwa UE do podniesienia konkurencyjnościZdjęcie: picture-alliance/dpa

Trichet: "Euro pewne i stabilne"

Tymczasem szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet jest zdania, iż o stabilność euro nie trzeba się martwić. Niemcom powiedział, że "euro jest pewne i stabilne" i że nie muszą się niepokoić o niestabilność cen. Dodał, że "ceny w euro były w Niemczech właściwie bardziej stabilne, niż w czasach sprzed euro". Trichet wyraził przekonanie, iż euro będzie środkiem płatniczym również za dwadzieścia lat i że - abstrahując od problemów w niektórych krajach - euro jako takie nigdy nie było zagrożone. "Raczej mamy do czynienia z kryzysem finansów publicznych w niektórych krajach" - powiedział Trichet. "Kraje, które wydawały więcej niż zarabiały będą musiały działać". Niemców zapewnił, że "państwa te będą wręcz zmuszone do działania".

EBC spodziewa się zatem od rządów w strefie euro, iż wzmogą wysiłki na rzecz uporządkowania i konsollidacji swych finansów. "Chodzi przede wszystkim o państwa, które żyły dotąd ponad stan" - dodał Trichet.

Spiegel, FaS, TaS / DW / Iwona D. Metzner

red. odp.: Magdalena Szaniawska-Schwabe

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej