Trump: cele wojny niemal osiągnięte. Teheran odpowiada
2 kwietnia 2026
Amerykańskie siły wkrótce „doprowadzą do końca sprawę” w Iranie, bo „główne cele strategiczne są już prawie osiągnięte” – ogłosił prezydent USA Donald Trump w swoim orędziu do narodu, pierwszym od rozpoczęcia wojny z Iranem ponad miesiąc temu. W obliczu rosnącej krytyki i presji opinii publicznej, by określił cele wojny, Trump wykorzystał swoje wystąpienie, by bronić operacji militarnej i przekonywać o jej sukcesie. – Dzisiaj wieczorem z radością mogę powiedzieć, że te kluczowe cele strategiczne są już prawie osiągnięte – powiedział Trump. Wyraził też uznanie dla amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli, i dodał: „Dokończymy to zadanie i zrobimy to bardzo szybko. Jesteśmy już bardzo blisko”.
Nie określił jednak jasnego harmonogramu zakończenia wojny. Zapowiedział jednak intensywne ataki przez najbliższe tygodnie. – W ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni uderzymy w nich naprawdę mocno – powiedział. – Sprowadzimy ich z powrotem do epoki kamienia, gdzie jest ich miejsce.
W międzyczasie, jak mówił, dalej trwają rozmowy. Zagroził, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z Teheranem, USA przeprowadzą ostry atak na irańskie elektrownie.
W czwartek (2.04.) rano Teheran odpowiedział na te groźby. „Z ufnością w Wszechmogącego Boga ta wojna będzie trwała aż do waszego upokorzenia, hańby, trwałego i pewnego żalu oraz kapitulacji” – oświadczyła irańska Kwatera Główna Chatam Al-Anbidża w komunikacie przekazanym przez telewizję państwową.
„Oczekujcie naszych jeszcze bardziej miażdżących, szeroko zakrojonych i niszczycielskich działań” – dodano.
Nic nowego
W ciągu 20-minutowego wystąpienia prezydent USA nie powiedział nic nowego. Nie wspomniał o możliwości wysłania amerykańskich wojsk lądowych do Iranu. Nie nawiązał też do NATO, które w ostatnich dniach ostro krytykował za to, że nie pomaga USA w zabezpieczeniu kluczowej cieśniny Ormuz. Blokada tej cieśniny przez Iran w odpowiedzi na ataki USA i Izraela spowodowała gwałtowny wzrost cen energii na świecie.
Prezydent USA nie wspomniał też o wyznaczonym przez siebie ultimatum dla Iranu, aby do 6 kwietnia otworzył cieśninę. Wezwał za to kraje dotknięte obecnymi niedoborami ropy do kupowania energii od USA. – Kupujcie ropę od Stanów Zjednoczonych. Mamy jej pod dostatkiem. Mamy jej tak dużo – powiedział.
– A kraje na całym świecie, które otrzymują ropę przez cieśninę Ormuz, muszą dbać o tę trasę. Muszą ją chronić. Muszą ją zająć i chronić – mówił.
Przemówienie Trumpa nie uspokoiło rynków. Cena ropy wzrosła w czwartek (2.04.) rano o 6 procent, a giełdy azjatyckie odnotowały spadki.
(RTR, DPA, AFP/ widz)