Tryumf AfD w Saksonii-Anhalt. Zły sygnał dla Polski
7 września 2026
Polityka Niemiec wobec Unii Europejskiej, strefy Schengen i kontroli granic, stosunek do Rosji i pomocy Ukrainie, wreszcie polityka historyczna – to kluczowe elementy kampanii AfD, ale również kwestie bardzo ważne z punktu widzenia Polski. Dlatego, zdaniem obserwatorów, nawet jeśli wysokie zwycięstwo AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt nie będzie miało bezpośredniego przełożenia na relacje polsko-niemieckie, nie pozostanie bez wpływu na stosunki między oboma krajami.
Kanclerz Merz pod presją
Agnieszka Łada-Konefał, wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt (DPI) podkreśla, że AfD bardzo wzmocni się po wyborach w Saksonii-Anhalt także w innych krajach związkowych oraz na szczeblu federalnym. – Kanclerz Merz będzie musiał bronić się przed rosnącymi wpływami AfD i w związku z tym będzie jeszcze bardziej skoncentrowany na polityce wewnętrznej. W polityce zagranicznej, w tym relacjach polsko-niemieckich, będzie bardzo ostrożny w swoich działaniach – przewiduje Łada-Konefał w rozmowie z DW.
Gdyby AfD stworzyła samodzielny rząd w Magdeburgu lub weszła w skład nowego gabinetu, jej przedstawiciele zasiądą w Bundesracie, izbie niemieckiego parlamentu reprezentującej poszczególne landy, oraz w takich gremiach jak konferencja ministrów kultury. – Nagle znajdą się tam ministrowie z AfD czy urzędnicy mianowani przez tych ministrów. To będzie nowa polityka, nowa jakość, zwłaszcza w kwestiach historycznych i kulturowych, które Polskę szczególnie interesują – ocenia wiceszefowa DPI.
Edukacja a la AfD – pole do konfliktu z Polską?
Takie zagrożenie dostrzega również Piotr Andrzejewski z Instytutu Zachodniego w Poznaniu. Jak mówi, polityka historyczna i edukacyjna AfD może wywołać konflikt w relacjach polsko-niemieckich. – AfD mogłaby zmienić programy nauczania w taki sposób, aby podkreślić dziedzictwo pruskie i zdobycze czasów Bismarcka, zmienić ocenę drugiej wojny światowej, kwestię tego, kto był ofiarą, a kto agresorem, czy podejście do kwestii wypędzonych. To z polskiej perspektywy bardzo źle się kojarzy – mówi DW Andrzejewski.
Z polskiego punktu widzenia poważne obawy budzi też stosunek AfD do Rosji. – Pod tym względem AfD reprezentuje poglądy i postawy, które są całkowicie sprzeczne z polskim interesem, dlatego jej zwycięstwo może budzić niepokój – ocenia Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura think tanku ECFR.
Słaba CDU to zła wiadomość dla Polski
Jego zdaniem, największym zaskoczeniem wyborów w Saksonii-Anhalt jest nie tyle skala zwycięstwa AfD, co rozmiar porażki CDU. – Po fatalnym wyniku poniżej 20 proc. sytuacja w partii będzie bardzo napięta. To stawia chadeków w bardzo złym położeniu, a osłabienie CDU to nie jest dobra wiadomość dla Polski. Nie można też wykluczyć, że część posłów CDU w Saksonii-Anhalt pomoże Ulrichowi Siegmundowi (liderowi tamtejszej AfD) zostać premierem – mówi DW Piotr Buras.
Chadecja kanclerza Merza znajdzie się również pod coraz większą presją ze strony AfD jeśli chodzi o politykę migracyjną. – Twarda polityka migracyjna, azylowa, kontrole na granicach – sąsiedzi, w tym Polska, na tym cierpią, ale w tej sytuacji ten ostry kurs będzie raczej wzmacniany niż rozluźniany – przewiduje Kai-Olaf Lang, ekspert Fundacji Nauka i Polityka z Berlina.
W Polsce pytają: co z tymi Niemcami?
Jego zdaniem, wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt to również problem wizerunkowy dla całych Niemiec. – Tak wysokie zwycięstwo AfD i możliwa perspektywa objęcia władzy w Saksonii-Anhalt sprawia, że niemiecka polityka będzie postrzegana w Polsce jako coraz bardziej niestabilna. Z powodu dotychczasowych sukcesów tej partii, problemów w łonie rządu, ale też słabości niemieckiej gospodarki, wielu obserwatorów zadaje sobie pytanie: co będzie z Niemcami za parę lat? – mówi Lang w rozmowie z DW.
Nawet jeśli w najbliższej perspektywie AfD nie znajdzie się w rządzie federalnym, Polska powinna już teraz przygotować się na sytuację, w której AfD będzie współdecydować o polityce Niemiec – ostrzega Agnieszka Łada-Konefał z DPI. – To nie jest tak, że AfD będzie podejmowała w Niemczech decyzje bezpośrednio dotyczące Polski, ale jej głos – w kwestiach polityki historycznej, kultury pamięci, polityki wobec Rosji i Ukrainy – będzie bardziej słyszalny. To jest oczywiście bardzo zły znak dla Polski – mówi ekspertka.
Zdaniem rozmówców DW tryumf AfD raczej nie przełoży się bezpośrednio na wzrost poparcia dla polskich ugrupowań prawicowych. Natomiast w szerszym kontekście może pomóc takim partiom jak obie Konfederacje – uważa Piotr Andrzejewski z Instytutu Zachodniego. Jak ocenia, ogólny trend jest taki, że prawica jest na fali wnoszącej. I z Niemiec polska prawica właśnie dostaje kolejny podmuch wiatru w żagle. AfD nawet wykorzystywała na wiecach piosenkę Scorpions „Wind of Change”. To jest ten wiatr zmian, który teraz wieje.
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>