1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Turecka młodzież masowo uczy się niemieckiego

Burak Ünveren
13 września 2025

W Turcji coraz więcej młodych ludzi stawia na niemiecki. Ponad trzy czwarte uczniów prestiżowych szkół wyjeżdża do Niemiec, a kursy językowe pękają w szwach.

Tureccy uczniowie w trakcie zajęć szkolnych
Coraz więcej ucznów tureckich szkół elitanych uczy się niemieckiego Zdjęcie: Omer Urer/AA/picture alliance

Turcję i Niemcy łączą od dawna bliskie więzi – gospodarcze, społeczne i edukacyjne. To one sprawiły, że niemiecki był w Turcji zawsze popularny. Teraz jednak zainteresowanie nim rośnie jeszcze bardziej. Coraz więcej młodych ludzi, obok angielskiego, wybiera właśnie ten język. Widać to w szkołach, na uniwersytetach i na kursach językowych. Prestiżowe licea notują wyjątkowo duże zainteresowanie nauką niemieckiego.

Nauka niemieckiego w Turcji cieszy się takim powodzeniem, że kursy Instytutu Goethego są często całkowicie wyprzedane. W sumie w kraju działa 35 szkół państwowych z nauką niemieckiego. Dostać się tam mogą jedynie najlepsi z najlepszych – zazwyczaj trzy procent uczniów. Z czterech elitarnych liceów, które przyjmują tylko osoby z maksymalną liczbą punktów, dwa są niemieckojęzyczne. W Stambule można też znaleźć prywatne niemieckie liceum i austriacką szkołę – obie uchodzą za bardzo prestiżowe, a większość ich uczniów to Turcy.

Rosnące zainteresowanie niemieckim zmienia mapę edukacyjną Turcji. Programy w języku niemieckim zyskują punkty zarówno w szkołach średnich, jak i na uniwersytetach, a opcja kształcenia się w Niemczech coraz częściej pojawia się w planach młodych Turków.  – Dawniej elitarne licea kierowały większość absolwentów na tureckie uczelnie, dziś aż 80 procent jedzie do Niemiec, a z niektórych szkół absolutnie wszyscy – mówi ekspert ds. edukacji Salim Ünsal.

Wszystkie miejsca wyprzedane

Z raportu przygotowanego wspólnie przez Instytut Goethego, DAAD i Deutsche Welle wynika, że na całym świecie rośnie zapotrzebowanie na język niemiecki. Jednocześnie w wielu miejscach brakuje nauczycieli. Również w Turcji podaż nie nadąża za popytem.

27-letni Fatih Kalkan przyjechał na początku roku do Niemiec na studia magisterskie. Jak sam mówi, „już wcześniej słyszał, jak ważna jest znajomość niemieckiego”, dlatego zaczął uczyć się języka jeszcze w Turcji. Ponieważ wszystkie kursy stacjonarne – zwłaszcza te organizowane przez Instytut Goethego – były całkowicie wyprzedane, musiał wybrać zajęcia online.

Egzaminy wstępne na uczelnię w StambuleZdjęcie: Oguz Yeter/AA/picture alliance

Słabe szanse zawodowe

Kalkan studiuje dziś w Lipsku i nadal uczy się niemieckiego. – Początkowo chciałem zostać w Turcji, ale możliwości rozwoju zawodowego w Niemczech i Austrii były zbyt kuszące – przyznaje. W podobnej sytuacji jest wielu młodych Turków. Znajomość niemieckiego traktują jako przepustkę do studiów i pracy w Niemczech. O emigracji decydują jednak nie tylko lepsze perspektywy kariery, lecz także kryzys gospodarczy w Turcji, niska siła nabywcza i trudne warunki pracy – dodaje ekspert Ünsal.

18-letnia Naz Kiraz z Turcji mieszka dziś w Düsseldorfie. Do wyjazdu skłoniła ją sytuacja w ojczyźnie. – Perspektywy zawodowe są tam bardzo ograniczone. Bez dyplomu prestiżowej uczelni ryzyko bezrobocia jest ogromne. Dlatego wyjazd za granicę stał się dla mnie przepustką do nowych szans – mówi w rozmowie z DW. Jak podkreśla, niemiecki jest „szanowanym globalnie językiem”.  – Zaczęłam się go uczyć, bo wierzę, że pozwoli mi to studiować w Niemczech i jednocześnie zwiększy moje szanse na pracę w Turcji. Przy rekrutacji liczy się nie tylko doświadczenie, ale też języki, które się zna – dodaje. W Turcji uzyskała certyfikat z niemieckiego na poziomie B1, a teraz wciąż rozwija swoje umiejętności.

Jej marzeniem są studia inżynierskie w Niemczech, ale nie wyklucza powrotu do ojczyzny. – Do Niemiec przyjechałam z rodziną półtora roku temu. Po maturze planuję jeszcze jakiś czas tu zostać, a następnie rozpocząć karierę w Turcji – opowiada.

Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Wolność słowa

Kolejnym motywem do podjęcia studiów za granicą jest wolność słowa. To właśnie swobody akademickie sprawiły, że prawnik Sümer Alaz postanowił pozostać w Niemczech. Osiem lat temu przyjechał do Marburga na studia magisterskie. Wcześniej uczył się niemieckiego na prywatnych lekcjach w Turcji. Obecnie pracuje w Berlinie dla organizacji pozarządowej i przygotowuje doktorat z prawa konstytucyjnego.

Jest zadowolony, że trafił najpierw do Marburga. – W Berlinie można wszystko załatwić po angielsku i turecku. W Marburgu nawet zagraniczni studenci mówili po niemiecku, dlatego miałem dodatkową motywację, by doskonalić język – mówi.

Swoje zamiłowanie do intelektualnej tradycji języka niemieckiego Sümer Alaz tłumaczy tym, że: „Niemiecki to język uniwersalny, który jest przydatny nie tylko w dziedzinie prawa, lecz także w wielu innych dziedzinach. To jeden z nielicznych języków, które oferują akademicką głębię”.