1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Ukraina: Pandemia i wojna – dzieci cierpią psychicznie

Dagmara Jakubczak opracowanie
23 grudnia 2025

Wydarzenia ostatnich lat powodują u dzieci w Ukrainie problemy psychiczne i psychologiczne. Wielu młodych Ukraińców potrzebuje wsparcia terapeutycznego, ale psychologów jest zdecydowanie za mało.

Kijów, 2023 r. | Dzieci patrzą na budynki zniszczone przez rosyjskie naloty
Najpierw pandemia, potem wojna - młodzi Ukraińcy zostali pozbawieni dzieciństwaZdjęcie: Danylo Antoniuk/ZUMA/dpa/picture alliance

Pierwszy zarost i czapka z daszkiem – Bogdan Lewczikow wygląda jak typowy nastolatek. Jednak jego życie, podobnie jak życie całego pokolenia młodych Ukraińców, naznaczone jest wojną. Jego ojciec Stanisław, zawodowy żołnierz, zginął podczas obrony Charkowa zaledwie kilka tygodni po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Rodzinne miasto Bogdana, Bałaklija, zostało zniszczone, nie ma tam już żadnego rówieśnika.

„Po prostu nie było już nic”

Od marca do września 2022 roku rosyjskie wojska okupowały położoną w regionie Charkowa Bałakliję, obecnie front znajduje się 70 kilometrów dalej. „Moja mama i ja wróciliśmy kilka dni po wyzwoleniu miasta” – opowiada Bogdan: „Już nie było dzieci, nie było otwartych sklepów, po prostu nie było nic”. Z 26 tysięcy mieszkańców wrócili tylko nieliczni, a większość z nich to osoby starsze.

Młodzież niegdyś spotykała się w skateparku i nad brzegiem rzeki, ale oba miejsca zostały zaminowane przez Rosjan. Miny zostały już usunięte, „ale mówi się, że jest tam nadal niebezpiecznie” – dodaje Bogdan. Zresztą, całe jego życie nie jest już bezpieczne i nic nie jest takie, jak przed wojną. Lekcje odbywają się tylko online, zaś alarmy powietrzne są ciągłe.

Bogdan i jego matka Iryna właściwie powinni schronić się w piwnicy. Jednak u jego matki niedawno zdiagnozowano zaawansowanego raka i jest ona zbyt słaba, aby zejść dziewięć pięter po schodach. Dlatego oboje położyli materac w wąskim korytarzu swojego mieszkania, jedynym pomieszczeniu bez okien, a tym samym – w miarę bezpiecznym.

„Przyzwyczailiśmy się radzić sobie sami. Jesteśmy zgranym zespołem” – mówi Bogdan i uśmiecha się. „Nie tylko Bogdan, wszystkie dzieci tak szybko się przystosowały” – mówi Iryna i bardzo martwi się, co wojna zrobi z tym pokoleniem.

W wielu miejcach Ukrainy lekcje odbywają się w schronach i piwnicach. Tu - miasto BobrykZdjęcie: Evgeniy Maloletka/AP Photo/picture alliance

Szkoła na odległość

Prawie milion uczniów w Ukrainie ma wyłącznie lub głównie zajęcia online. Zaczęło się to na początku 2020 roku wraz z pandemią koronawirusa, potem wybuchła wojna – od prawie sześciu lat codzienność młodych Ukraińców w dużej mierze toczy się przed komputerem. To jak niekończąca się izolacja. Ta izolacja jest szczególnie odczuwalna w regionie Charkowa graniczącym z Rosją, który codziennie jest celem ataków. Według oficjalnych danych ponad 840 placówek edukacyjnych zostało tu zniszczonych lub uszkodzonych.

Dlatego region ten rozpoczął budowę podziemnych szkół, w których dzieci uczą się na zmianę. Do końca roku ma ich być dziesięć. Jewangelina Tuturiko od września uczęszcza do takiej szkoły, która znajduje się kilka metrów pod ziemią i nie ma dostępu do światła dziennego. Mimo to 14-latka jest zachwycona: „Bardzo mi się to podoba, bo znów mogę rozmawiać bezpośrednio z moimi kolegami i koleżankami”. Szkoła Jewangeliny spełnia standardy schronu atomowego, a ciężkie, opancerzone drzwi odgradzają ją od świata zewnętrznego. „Jesteśmy prawdopodobnie jednym z najbezpieczniejszych schronów w całej Ukrainie” – mówi z dumą dyrektorka szkoły Natalia Teplowa.

Zajęcia sportowe na świeżym powietrzu są zabronione z powodu rosyjskich ataków, ale pływanie jest dozwolone. Ogromny kompleks basenowy w Charkowie z czasów radzieckich, który w 2022 roku został poważnie uszkodzony przez bomby, od ubiegłego roku jest ponownie otwarty. „Woda i pływanie mogą wyleczyć wszystko” – jest przekonana nauczycielka pływania Ajuna Morosowa. Jest to również konieczne: „Najpierw dwa lata pandemii koronawirusa, potem cztery lata wojny; dzieci wariują” – mówi nauczycielka.

Okropności wojny. Trauma ukraińskich dzieci

02:42

This browser does not support the video element.

Wielu potrzebujących, niewielu psychologów

Wielu młodych Ukraińców potrzebuje wsparcia terapeutycznego, ale psychologów jest zdecydowanie za mało. Rząd otworzył w całym kraju 326 „ośrodków odporności psychicznej” dla dzieci i rodziców, a w przyszłym roku ma powstać kolejnych 300. Psycholog Maryna Dudnyk właśnie spędziła trzy godziny na warsztatach zabawowych w pobliżu Charkowa z około 50 dziećmi w wieku od sześciu do jedenastu lat. Chce pomóc im wyrażać swoje uczucia.

„Wojna ma ogromny wpływ na stan emocjonalny młodych ludzi, wszyscy żyjemy w stresie” – mówi, podczas gdy jej zespół pakuje przepisowe kamizelki kuloodporne. Dzieci odczuwają „duży strach i niepewność, młodzież cierpi z powodu samookaleczeń i myśli samobójczych”.

Kostiantyn Kosik cierpi na tiki, omdlenia i migreny. „Jestem ciągle nerwowy, podrażniony. To przez wojnę” – mówi ubrany na czarno 18-latek, który studiuje prawo międzynarodowe na Uniwersytecie w Irpinie. Kostiantyn pochodzi z regionu Doniecka, gdzie od 2014 roku trwają walki. W swoim oblężonym rodzinnym mieście Awdijiwka musiał przez wiele miesięcy ukrywać się w piwnicy, podczas gdy na powierzchni eksplodowały rakiety.

„Znam wojnę odkąd skończyłem sześć lat. Dla małego chłopca było to początkowo bardzo ekscytujące: czołgi, żołnierze. Gdy byłem już wystarczająco duży, aby zrozumieć, co się dzieje, nie było to już tak zabawne” – wspomina: „W pewnym sensie to mnie zahartowało. Ale wolałbym mieć normalne dzieciństwo, radosne i z przyjaciółmi”.

(AFP/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej