Wim Wenders i sztuka widzenia: „Film zaczyna się od obrazu”
28 grudnia 2025
Jego kino jest kinem drogi – dosłownie i metaforycznie. Przez wielkie miasta, a nawet ich dachy, przez bezdroża, w głąb siebie, w duszę bohatera. Zależy od spojrzenia, a raczej – sposobu patrzenia. Wim Wenders bowiem jest artystą, dla którego patrzenie nigdy nie było czynnością bierną. To akt uważności, odpowiedzialności i empatii – sposób istnienia w świecie. „Proces widzenia jest cennym aktem” – powiedział niegdyś – i właśnie ta myśl spaja całą jego twórczość: filmową, fotograficzną, eseistyczną. Wenders patrzy długo, cierpliwie, z wrażliwością. A potem próbuje sprawić, by inni mogli zobaczyć to samo.
Patrzeć, widzieć, opowiadać
„Wiele nauczyłem się poprzez widzenie, a raczej poprzez aktywne widzenie. I właśnie to stanowi o charakterze zawodu reżysera filmowego, ale także fotografa: przekształcanie aktu pokazywania tak, aby inni widzieli jak najdokładniej to, co samemu się zobaczyło. Wyobrażam sobie, że poprzez widzenie można nauczyć się i przekazać tyle samo, co poprzez myślenie” – ten i inne cytaty są częścią wielkiej, immersyjnej wystawy w Bundeskunsthalle w Bonn, która powstała we współpracy z DFF – Niemieckim Instytutem Filmowym i Muzeum Filmowym, z okazji 80. urodzin reżysera.
Ale czy można go tak zdefiniować? Po prostu jako reżysera? Ekspozycja udowadnia, że nie. Oprócz jego sztuki filmowej, wystawa prezentuje całość jego twórczości artystycznej, w tym wczesne kolaże i rysunki oraz prace fotograficzne, które od dawna cieszą się międzynarodowym uznaniem.
Wystawa ukazuje również Wendersa jako myśliciela kina. Jego refleksje o obrazie, spojrzeniu i odpowiedzialności twórcy są dziś szczególnie aktualne. „Każde spojrzenie niesie ze sobą jakąś postawę” – podkreśla: „Nie istnieje żaden kadr, który byłby neutralny”. W świecie przesytu obrazów jego twórczość przypomina, że widzenie jest aktem twórczym, a kino – przestrzenią refleksji i wyciszenia, nie zaś tylko rozrywki i czystej konsumpcji.
Co więcej, w specjalnie przygotowanym na potrzeby wystawy audioprzewodniku Wim Wenders dźwiękowo „oprowadza” zwiedzających po wystawie i opowiada o wspomnieniach, nadając swojemu dorobkowi odpowiedni kontekst. Dzieli się przemyśleniami o filmie, muzyce, podróży i patrzeniu w wielu wymiarach.
„Film zaczyna się od obrazu”
Wim Wenders mówił: „Gdy kręcimy filmy, stajemy się wizjonerami. Możemy podróżować w czasie, spoglądać poza horyzont, przekraczać granice, sprawiać, że mury stają się przezroczyste, możemy zaglądać w dusze ludzi głębiej, niż byłoby to możliwe w rzeczywistości. Możemy też opowiadać historie i przedstawiać obrazy, które odzwierciedlają nasze wyobrażenie o tym, czym świat był kiedyś, czym jest teraz i czym może być w przyszłości. Kto chce być wizjonerem, musi mieć odwagę do innowacji i umieć marzyć”.
I taka też jest ta wystawa, to podróż: dokumenty biograficzne i archiwalne (dokumentacja produkcyjna, scenariusze lub listy) oraz materiały fotograficzne zza kulis, umieszczone w osobnej części wystawy, osadzają dzieło w kontekście czasowym i pozwalają zwiedzającym zanurzyć się w świecie twórczości Wima Wendersa. Jego wieloletnia działalność jako autora i krytyka jest również częścią jego twórczości i została doceniona na wystawie, podobnie jak jego wielka pasja i wiedza muzyczna.
Poszczególne sekcje poświęcone są różnym tematom, takim jak edukacja filmowa, podróże, literatura czy wielka atrakcyjność Japonii. Przedstawiono również inspiracje Wendersa sztuką plastyczną, aby ujawnić jego odniesienia i „wzory”, jego edukację poprzez „szkołę widzenia”. Pokazują one, że Wenders postrzega film jako „kontynuację malarstwa innymi środkami”. Tego oraz jego entuzjazmu dla innowacyjnych technik i szczególnej estetyki filmowej można doświadczyć w małym kinie 3D na terenie wystawy, gdzie między innymi nawiązuje do języka obrazów amerykańskiego malarza Edwarda Hoppera, prowadząc widza wprost w ich głębię.
Jednak to przede wszystkim immersyjna, kinematograficzna instalacja przestrzenna, zaprojektowana specjalnie dla Bonn, ujawnia jego rozumienie obrazu: jako szczególna atrakcja, wykorzystująca najnowszą technologię cyfrową obrazu i dźwięku, pozwala odwiedzającym zanurzyć się w świecie obrazów, w filmowej twórczości Wendersa.
Podróż w ciszy
Od początku swojej drogi artystycznej Wim Wenders interesował się nie tyle opowiadaniem historii, ile samym momentem ich narodzin: „Film zaczyna się dla mnie zazwyczaj od bardzo zmysłowego lub wewnętrznego obrazu. Wiem, że inni ludzie pracują bardziej w oparciu o abstrakcję i uczucia lub wychodzą od pomysłu. U mnie zawsze zaczyna się od czegoś, co widziałem”.
To on oswoił niemieckie kino z filmem drogi. Wyjaśnił kiedyś: „Zrozumiałem, że filmy można kręcić w podróży, że wystarczy wsiąść do samochodu i zacząć opowiadać historię, a wtedy podróż i historia stają się jednym. Wiele moich filmów opiera się nie na scenariuszu, ale na trasach podróży. Moi bohaterowie to poszukiwacze, którzy chcą coś znaleźć. Podróż jest dla nich (i dla mnie) stanem umysłu. W ten sposób samo kręcenie filmów staje się podróżą, sposobem pracy, dzięki któremu jako reżyser doświadczam tej samej przygody, o której chcę opowiedzieć widzom”.
Podróż u Wendersa to stan umysłu, doświadczenie wewnętrzne, sposób bycia w świecie. Bohaterowie jego filmów są często w ruchu: szukają, uciekają, obserwują, próbują zrozumieć siebie i innych. Ten ruch nie prowadzi jednak do spektakularnych rozwiązań, lecz do uważności – do spotkania z drugim człowiekiem, z krajobrazem, z ciszą. Nieprzypadkowo jednym z kluczowych tematów jego twórczości jest duchowość – rozumiana nie religijnie, lecz egzystencjalnie.
„Anioły istnieją w wielu religiach świata” – mówił Wenders – „ale 'Niebo nad Berlinem' (jeden z jego najbardziej znanych filmów – red.) nie jest filmem religijnym. To film duchowy, który próbuje uczynić widzialnym to, co niewidzialne”. Nieprzypadkowo też jego filmy – od „Buena Vista Social Club” po „Perfect Days” – są tak silnie zakorzenione w dźwięku, rytmie, ciszy, a nawet architekturze, które stają się równoważnymi bohaterami filmu: „Muzyka jest niewidzialną duszą filmu. Często mówi więcej niż obraz”.
Podobnie jest w jego najnowszym filmie dokumentalnym, monumentalnym dziele „Anselm” (2024). Obraz przedstawia wybitnego niemieckiego artystę Anselma Kiefera, ucznia Josepha Beuysa, który – jak jego mistrz – zgłębia pamięć powojennych Niemiec oraz fascynuje się historią i mitami. To bardzo prywatna podróż, ponieważ artysta wpuszcza widza do swoich wspomnień i refleksji, do procesu tworzenia, ale i przedziwnej, gigantycznej pracowni na terenie starej fabryki jedwabiu we Francji. Takie rzeczy mogą się udać chyba tylko Wendersowi.
Bo opowieść o Wimie Wendersie to nie tylko historia wybitnego reżysera, lecz także opowieść o tym, jak widzieć uważniej, wolniej i głębiej. I jak dzięki temu lepiej rozumieć świat.
„Mistrz widzenia”
Warto dodać, że w sierpniu 2025 prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier uhonorował Wima Wendersa. W związku z 80. urodzinami reżysera nazwał go „jednym z najważniejszych międzynarodowych filmowców naszych czasów, mistrzem widzenia i wielkim europejskim gawędziarzem, który przyniósł niemieckiej kinematografii autorskiej światowe uznanie, a jednocześnie zawsze był pośrednikiem innych artystów i promotorem młodego pokolenia”.
Frank-Walter Steinmeier podkreślał otwartość umysłu, empatię, wrażliwość na innych i dla innych jako elementy charakterystyczne dla twórczości artystycznej reżysera takich filmów jak „Paryż, Teksas”, „Alicja w miastach” czy „Aż do końca świata”.
Rok 2025 jest dla Wima Wendersa znamienny również z innego powodu. Został bowiem mianowany przewodniczącym jury 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Decyzję tę ogłosiła dyrektor festiwalu, Tricia Tuttle, nazywając go jednym z najbardziej wpływowych głosów międzynarodowego kina: „Od sześciu dekad wzbogaca świat filmowy dziełami, które poruszają i zachwycają humanitaryzmem i poczuciem cudowności. Powiedzieć, że jesteśmy dumni z tego niezwykłego artysty, to za mało”.
Sam Wim Wenders odpowiedział, że cieszy się na „zupełnie nowy sposób” oglądania filmów. Program 76. Berlinale, które odbędzie się w dniach 12–22 lutego, zostanie zaprezentowany 20 stycznia 2026 w Berlinie.