1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PanoramaZjed. Emiraty Arabskie

Wojna w Zatoce. Czy to koniec dubajskiego raju?

10 kwietnia 2026

Niektórzy mieszkańcy Dubaju twierdzą, że w wiecznie słonecznym emiracie życie toczy się normalnie – także podczas wojny w Iranie. Inni ogłaszają koniec „marzenia o Dubaju", które nigdy nie zostanie odzyskane.

Zjednoczone Emiraty Arabskie Dubaj 2026 | Pusta restauracja w dubajskim porcie
Turystyka generuje rocznie około 12 proc. PKB Dubaju. Na dochody te poważny wpływ miały sankcje nałożone na IranZdjęcie: Fatima Shbair/AP Photo/picture alliance

Wiele ostatnich nagłówków prasowych głosiło, że wojna w Iranie oznacza koniec „marzenia o Dubaju", gdzie cudzoziemcy poszukują życia w luksusie i bez podatków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA). „Koniec Dubaju jako bezpiecznego schronienia" – napisał amerykański magazyn „The New Yorker". „Czy to może być rozpad Dubaju?" – pytał felietonista „New York Timesa".

„Daily Mail" z ekscytacją informował, że influencerzy żyjący w luksusie w wiecznie słonecznym Dubaju zostali zmuszeni do wyjazdu. Brytyjski tabloid opublikował dziesiątki artykułów o „wielkiej migracji z Dubaju" oraz o tym, jak „rozpada się lśniąca, bezpodatkowa fantazja influencerów".

Część tego „rozpadu" dotyczy aresztowania influencerów i innych osób za rozpowszechnianie zdjęć zniszczeń, jakich doświadczyło miasto w wyniku irańskich ataków. Organizacja pomocy prawnej „Detained in Dubai" uważa, że ponad 100 osób, w tym Europejczyków, zostało aresztowanych przez władze ZEA na podstawie przepisów o przestępstwach komputerowych lub bezpieczeństwie narodowym. Jeśli zostaną uznani za winnych, mogą stanąć wobec konieczności zapłacenia wysokich grzywien lub pójścia na lata do więzienia.

Według ministerstwa obrony ZEA od początku wojnyIran wystrzelił ponad 2200 dronów i ponad 500 rakiet balistycznych w kierunku kraju,  przy czym niektóre uderzenia podobno trafiły w lotnisko w Dubaju oraz w budynki mieszkalne i hotele w mieście.

Jednocześnie władze ZEA próbują utrzymać wrażenie bezpieczeństwa i normalności w Dubaju. Liderzy odwiedzali centra handlowe, gdzie przedsiębiorstwa zostały poproszone o pozostanie otwartymi i działanie jak zwykle.

Niektóre media ZEA oraz konta znanych osób w mediach społecznościowych promowały narrację, wedle której życie toczy się normalnie, a Dubaj wciąż jest bezpieczny.

Rodziny po ewakuacji z Dubaju na lotnisku HeathrowZdjęcie: Kerry Davies/Daily Mail/dmg media Licensing/picture alliance

Kto ma rację co do sytuacji w Dubaju?

Nie ma wątpliwości, że Dubaj, drugi co do wielkości z siedmiu emiratów wchodzących w skład ZEA, poniósł poważne straty gospodarcze. Około 96 procent ropy na terenie ZEA posiada Abu Zabi, zaś w Dubaju znaczna część dochodów pochodzi z działalności nieopartych na ropie, takich jak turystyka, usługi finansowe, technologia, nieruchomości i logistyka.

Dubaj ma populację około 3,8 miliona, ale tylko około 10 procent ludności stanowią rodowici Emiratczycy. Napływ imigrantów jako mieszkańców, inwestorów lub turystów, napędza wzrost gospodarczy Dubaju, ponieważ popyt na dobra i usługi wzrasta wraz z populacją.

„Populacja cudzoziemców w ZEA ma kluczowe znaczenie dla trajektorii rozwoju gospodarczego w kraju” – zauważyli w analizie z 2021 roku eksperci z Instytutu Krajów Zatoki Arabskiej, think tanku z siedzibą w Waszyngtonie. Dlatego „kurczenie się populacji” spowodowane odpływem ekspatów będzie mieć duży wpływ na gospodarkę.

Nie ma dostępnych danych dotyczących tego, ilu zagranicznych mieszkańców opuściło Dubaj, zarówno na stałe, jak i tymczasowo, od czasu ataków USA i Izraela na Iran pod koniec lutego br. Doniesienia sugerują, że uciekło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Napływ turystów również znacznie się zmniejszył. Wywiady z firmami z branży turystycznej wskazują na spadek liczby odwiedzających o około 80 procent. Publikacja „Arabian Gulf Business Insight" zauważa, że w marcu wskaźniki obłożenia hoteli w Dubaju znacznie spadły.

W innych obszarach również odnotowano straty. Indeks giełdowy Dubaju stracił 16 procent wartości w trakcie wojny. Menedżerowie w usługach finansowych poprosili pracowników o pracę zdalną, a niektórzy nawet ewakuowali swoich pracowników. Ceny nieruchomości spadły z rekordowych poziomów, a obserwatorzy rynku twierdzą, że nabywcy wycofują się z planowanych zakupów.

Po ogłoszeniu zawieszenia broni między USA a Iranek główny indeks giełdowy w Dubaju odrobił około 7 proc. stratZdjęcie: Waleed Zein/Anadolu/picture alliance

Pomoc rządowa

Lokalne władze próbują pomóc. W ciągu ostatnich dwóch tygodni ZEA opracowały pakiet środków wart około 272 milionów dolarów (235 milionów euro). Pakiet ten przyznaje dodatkowe trzy miesiące na uiszczenie opłat rządowych, w tym opłat za prowadzenie hoteli i podatków turystycznych, a także więcej czasu na składanie deklaracji celnych. Władze ZEA finansują również projekty, które mają stymulować turystykę po zakończeniu wojny.

Chcą także złagodzić przepisy dotyczące statusu podatkowego i rezydencji dla cudzoziemców (o czym pisał brytyjski „Financial Times" w połowie marca), aby przekonać cudzoziemców, którzy opuścili kraj, do powrotu.

– Dubaj to jeden z pierwszych krajów regionu, które uruchomiły programy wsparcia gospodarczego wykraczający poza pakiety odpornościowe oferowane przez banki centralne – powiedział Robert Mogielnicki, współpracownik Instytutu Krajów Zatoki Arabskiej. Mogielnicki zauważa, że pod względem finansowym Dubaj wcale nie jest na dnie. Wprawdzie „gospodarka Dubaju, która została poważnie dotknięta, będzie wymagała dużego odbicia, aby zbliżyć się do normalności", ale „wielu obserwatorów nadal jest optymistycznych co do odporności emiratów” – podkreślił ekspert.

Obrazy, które pozostaną w pamięci: pożar po uderzeniu drona w zbiornik paliwa na międzynarodowym lotnisku w Dubaju w marcu 2026Zdjęcie: REUTERS

Karen Young, starsza badaczka w centrum polityki energetycznej Columbia University, zgadza się z tym spojrzeniem. – Moje zdanie jest takie, że tak, Dubaj może się odbić – powiedziała ekspertka ds. gospodarki państw Zatoki. – Dubaj zawsze będzie regionalnym centrum. Reprezentuje ideał wolności gospodarczej i luksusu, połączony z niezawodnymi usługami państwowymi oraz takimi regulacjami prawa i działalności gospodarczej, jakiej niewielu doświadcza w swoich krajach – podkreśliła Young w rozmowie z DW.

Co mieszkańcy Berlina myślą o sytuacji w Iranie?

01:13

This browser does not support the video element.

Marzenie o Dubaju wstrzymane

Na początku kwietnia amerykańska firma zajmująca się analizą finansową, S&P Global, opublikowała wskaźnik menedżerów zakupów (PMI) za marzec dla ZEA. Menedżerowie byli pytani o oczekiwania dotyczące zamówień i produkcji. PMI Dubaju spadł z 54,6 w lutym do 53,2 w marcu. Jednak PMI wynoszący powyżej 50 to nadal postęp.

Dubaj poniósł także straty wizerunkowe. W pamięci ludzi na świecie pozostaną zdjęcia luksusowych hoteli w ogniu oraz nagłówki o aresztowaniach influencerów – ZEA to nadal państwo autorytarne. Takie straty mogą być znacznie trudniejsze do naprawienia. Dubaj przez lata cieszył się opinią oazy stabilności w niespokojnym regionie. Powstaje pytanie, czy osoby o wysokich dochodach i influencerzy kochający luksus powrócą w takiej samej liczbie, jak byli tu wcześniej.

Tymczasem to właśnie „ekspaci są kluczową grupą demograficzną dla Dubaju". – Dlatego podejrzewam, że zostaną podjęte skoordynowane wysiłki i zaoferowane silne zachęty, aby zatrzymać, przyciągnąć oraz ciągle przyciągać ekspatów w przyszłości – prognozuje  Mogielnicki. i podkreśla, że władzom w Dubaju nie zabraknie pomysłów w tej dziedzinie.