Wygrali lepsi
30 czerwca 2008
Hiszpanie mogli wygrać większą różnicą bramek – okazje były. Niemcy nie mieli ani jednej. Michael Ballack, reżyser niemieckiej jedenastki, któremu od lat nie dopisuje szczęście, uznaje wynik wczorajszego pojedynku za sprawiedliwy:
Gdy się przegrywa w finale, to jest się zawiedzonym. Sądzę jednak, że drużyna spisała się dobrze, walczyła wspaniale . Niestety zrobiła o dwa błędy za dużo – ale podjęła otwartą grę z silnym, a nawet bardzo silnym zespołem hiszpańskim. Uważam że wygrali zasłużenie.
Tego zdania są także niemieccy komentatorzy sportowi, kibice, a nawet politycy. Niemcy zagrali tak, jak ich na to aktualnie stać. W rezerwie nie było lepszych zawodników od tych, którzy byli w pierwszym składzie. Okazało się jednak, że otoczony osobistą opieką Ballack nie jest w stanie rozwinąć gry tak, jak jest do tego przyzwyczajona niemiecka jedenastka. Szwankowała wczoraj gra skrzydłami. Blado wypadli Podolski i Schweinsteiger. Poniżej swych możliwości zagrała linia obrony.
Trener Joachim Loew:
- Przez 15 do 20 minut kontrolowaliśmy grę. Potem kilkakrotnie traciliśmy piłkę, a Hiszpanie złapali rytm. Jeśli pozwala się im grać ich grę, a samemu robi się błędy, to trudno ich zatrzymać w ich parciu na bramkę. W drugiej połowie próbowaliśmy zwiększyć presję, ale nie udało się wypracować szans na zdobycie bramek.