1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa: Nikt się nie spodziewał, że Merkel będzie ofiarą

22 listopada 2017

Europa patrzy z niepokojem na to, co dzieje się w Niemczech. Niepewność zagraża całej Europie, a kanclerz Merkel nieoczekiwanie stała się problemem.

Angela Merkel
Angela MerkelZdjęcie: picture-alliance/AP Photo/M. Schreiber

Fiasko rozmów sondażowych w sprawie utworzenia nowego niemieckiego rządu wywołało wstrząs nie tylko w Niemczech. Także głosy zagranicznej prasy świadczą o dużej niepewności co do tego, jak rozłam niemieckiego społeczeństwa przełoży się na kwestie europejskie. Kto ponosi polityczną odpowiedzialność za ten kryzys?

Łotewski dziennik „Diena”: Polityczna niepewność w Niemczech jest zła dla Europy

„Głównym problemem jest rozłam niemieckiego społeczeństwa w wielu sprawach: zaczynając od polityki uchodźczej a na polityce zagranicznej skończywszy. Różnice w poglądach znajdują swoje odzwierciedlenie w partiach politycznych. Z tego względu zdolność do działania rządu mniejszościowego byłaby ograniczona. Nowe wybory przypuszczalnie nie doprowadziłyby do istotnych zmian w układzie sił. W takim wypadku istnieje niebezpieczeństwo, że polityczna niepewność w Niemczech trwałaby nawet jeszcze dłużej niż do kwietnia przyszłego roku, bo taki termin podawany jest jako data ewentualnych nowych wyborów.

To z kolei byłoby poważnym wyzwaniem dla całej Unii Europejskiej, bo to głównie Niemcy są czynnikiem integrującym wspólnoty państw. Szczególnie wewnątrzpolityczna stabilność Niemiec i często krytykowane, ale celowe działania pozwalały unijnemu okrętowi utrzymać kurs, pomimo wszelkich politycznych i finansowych kryzysów. Z kolei spodziewano się, że Berlin po wyborach do Bundestagu sformułuje klarowną wizję zmian niezbędnych w całej UE dla zagwarantowania jej rozwoju w przyszłości. Lecz teraz stało się jasne, że jeżeli niemieckim politykom nie uda się znaleźć rozwiązań łagodzących rozłam i osiągnąć kompromisów, nie powstanie żaden plan rozwoju Europy. A wtedy coraz szybciej będzie postępowała erozja Unii.

Włoski dziennik „La Repubblica”:: „Merkel stała się tym, czego nikt się nie spodziewał: ofiarą

„Angela Merkel stała się tym, czego nikt się nie spodziewał: ofiarą. To problem i wielki skandal dla kraju, który przyzwyczajony jest do panującej tu stabilizacji. Powstaje ogólne wrażenie, że czarny humor w tych dniach coraz bardziej się wzmaga wobec nieprawdopodobnych wykolejeń polityki, ale jeszcze jego ostrze nie skierowało się przeciwko Merkel.

Jeżeli Merkel w poniedziałek wieczorem powiedziała, że w przypadku nowych wyborów będzie ponownie kandydować z ramienia CDU, to świadczy to o tym, że nie ma wobec niej żadnych alternatyw. Merkel nigdy nie dopuściła, aby mogły się pojawić.

Bułgarski dziennik „Kapital Daily”: Polityczny chaos w Niemczech

„Polityczny chaos w Niemczech trwa nadal po nieudanej próbie utworzenia koalicyjnego rządu. Liderzy czołowych partii do tej pory nie mogli porozumieć się co do formuły przyszłego rządu i wolą nowe wybory. Przychyla się do tego także kanclerz Merkel. Można tylko spekulować, co będzie dalej.

Hiszpański „El Pais”: Słabe Niemcy to zła wiadomość dla Europy

„Dołączenie Niemiec do klubu państw o słabych rządach jest bardzo złą wiadomością dla Europy zmagającej się z ważnymi, wymagającymi rozwiązania problemami. Pierwszy z nich to negocjacje ws. Brexitu, w których głos europejski został teraz poważnie osłabiony. Problem drugi to proces integracji europejskiej, który powinien być forsowany przez Berlin i Paryż, a któremu obecnie grozi odsunięcie w daleką przyszłość. Faktem jest, że projekt integracji przy udziale kulejących Niemiec nie będzie postępował z konieczną szybkością.

Szwajcarska „Neue Zuercher Zeitung”: Wszystkie oczy są skierowane na Steinmeiera

„Od niedzielnej nocy, kiedy szef FDP Christian Lindner rozwiał marzenia kanclerz Merkel o utworzeniu jamajskiej koalicji z chadeków, Zielonych i liberałów, wszystkie oczy skierowane są teraz na Steinmeiera. Jego urząd ograniczający się właściwie do funkcji reprezentacyjnych, teraz  musi pomóc w sformowaniu rządu. Być może uda mu się jednak namówić SPD do wejścia w koalicję z chadekami, albo pomoże on Angeli Merkel w utworzeniu mniejszościowego rządu z FDP lub Zielonymi. Albo rozpisze on nowe wybory.

Kiedy Steinmeier w czwartek rano w Pałacu Bellevue przyjmie na rozmowę szefa SPD Schulza, dzień później niż zapowiadano, będzie to spotkanie dwóch socjaldemokratów. Gospodarz spotkania jest w SPD od 42 lat. Był już wiceprzewodniczącym i komisarycznym przewodniczącym partii, kandydatem na kanclerza i szefem klubu parlamentarnego swojej partii. Czyli wie o czym mówi i zna się na rzeczy lepiej niż Schulz. Jeżeli ten zacznie opowiadać, co jest dla partii dobre, a co nie, wtedy Steinmeier nie tylko z mocy swojego urzędu, ale z całym bagażem doświadczeń będzie mógł mu to dokładnie wyjaśnić.

 

Małgorzata Matzke (DPA)

 

 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej