1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
MediaNiemcy

Zakłócony wywiad z Alice Weidel. „Przysługa dla AfD”

Alexandra Jarecka opracowanie
22 lipca 2025

Letni wywiad telewizji ARD z szefową AfD Alice Weidel w Berlinie został zakłócony przez głośne protesty. Partia domaga się powtórzenia rozmowy. Gazety komentują.

Kobieta i mężczyzna siedzą na fotelach na przeciwko budynku Bundestagu
Alice Weidel z prowadzącym wywiad Markusem Preissem z ARDZdjęcie: Odd Andersen/AFP/Getty Images

„Süddeutsche Zeitung” ocenia: „Od lat AfD z powodzeniem rozpowszechnia narrację, że jest ofiarą, zwłaszcza ofiarą wykluczenia przez media, ofiarą wykluczenia przez inne partie. W szerzeniu tej tezy słowa mogą skutecznie pomóc, ale obrazy i dźwięki czynią to niemal zawsze, bo łatwo zapadają w pamięć. Akcja aktywistów (...) nie mogła wyświadczyć AfD większej przysługi, niż z przeciwległego brzegu Sprewy zakłócić letni wywiad ARD z Alice Weidel, przewodniczącą tej partii i jej klubu parlamentarnego (...) . Gdyby Weidel zależało na niezakłóconym przekazie swoich słów, poprosiłaby o przeniesienie wywiadu do wnętrza budynku. „Jej zależało jednak na dalszym transmitowaniu obrazów i dźwięków, które nie pozwalały jej na zabranie głosu. W poniedziałek AfD zażądała powtórki wywiadu – w ten sposób dalej podtrzymywana jest ta piękna opowieść o AfD w roli ofiary”.

W podobnym tonie komentuje dziennik ekonomiczny „Handelsblatt”: „Akcja protestacyjna przeciwko letniemu wywiadowi ARD w niedzielę z szefową AfD Alice Weidel nie została wcale zgłoszona. Tym głośniej około dwudziestu kilku demonstrantów domagało się uwagi. Hałas był tak wielki, że nie dało się słuchać prowadzonej rozmowy (...). Wielu może razić fakt, że ARD udostępnia scenę partii, którą Urząd Ochrony Konstytucji uznaje za skrajnie prawicową. A jednak partia ta została wybrana demokratycznie i jest najsilniejszą opozycją w Bundestagu. Dlaczego więc stacja ARD nie miałaby przeprowadzić letniego wywiadu z jej przewodniczącą? W efekcie protestujący aktywiści wyświadczyli AfD dużą przysługę. Partia mogła kolejny raz pokazać się w roli ofiary. I w oczach wielu widzów całkiem słusznie. W końcowym efekcie bardziej pomoże to AfD, niż zaszkodzi i było swego rodzaju wsparciem dla tej partii”.

„To nie przypadek, że tym razem padło na Alice Weidel z AfD i że demonstranci byli nie tylko dobrze wyposażeni, ale i zorganizowani” – stwierdza komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. I dodaje, że w przypadku gdyby do głosu nie mogła dojść Angela Merkel lub Robert Habeck, byłaby wtedy mowa o porażce państwa. Czy może porażce mediów publicznych? „ARD i ZDF w odróżnieniu od wolnej prasy podlegają innym zobowiązaniom. Ze szczególnej roli mediów wynika obowiązek zachowania równowagi. Jeśli jednak poważnie traktuje się starania o odzwierciedlenie całego spektrum i dyskursu, wtedy nie liczy się tylko obecność i liczba minut na antenie. Chce się przecież usłyszeć, co politycy mają do powiedzenia. Za to odpowiada nadawca – niezależnie od tego, czy pani Weidel chciała kontynuować wywiad” – czytamy.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>