Zieloni zabiegają o panią biskup
1 marca 2010
Kiedy biskup Margot Kaessmann oświadczyła na konferencji prasowej, że odchodzi przepraszając wszystkich, że zawiodła, nie tylko dziennikarze twierdzili, że szkoda. Niemiecka biskup, pierwsza kobieta na czele niemieckiego Kościoła ewangelickiego, ma za sobą zawrotną karierę i uważana jest za jedną z najciekawszych osobowości w niemieckim Kościele. Jest też niekwestionowanym autorytetem moralnym. Nawet nagłośniony w mediach rozwód pani biskup nie nadszarpnął jej autorytetu. Jej odejście nie musi oznaczać końca kariery. Margot Kossmann zapowiedziała, że chce pracować jako zwykły pastor.
Czy pani biskup lubi kolor zielony?
Autorytet biskup Margot Kaessmann cenią najwyraźniej także niemieccy Zieloni. Jak donosi tabloid „Bild” rzeczniczka ds. kultury klubu Zielonych w Bundestagu, Agnes Krumwiede zamierza zainteresować panią teolog „zieloną polityką”. „Członkostwo pani Kaessmann odbiłoby się z korzyścią dla naszej partii, chociaż ważne jest, żeby zachować rozdział polityki od kościoła” – powiedziała posłanka.
Vox populi - o pani biskup
Margot Kaessmann (51 lat) nie zatrzymała się po pijaku (1,54 promila) na czerwonych światłach. Za to zatrzymała ją policja. Z sondażu Instytutu Emnid dla „Bild am Sonntag” wynika, że decyzję pani biskup o ustąpieniu z funkcji zwierzchnika kościoła pochwala 58% ankietowanych protestantów, a tylko 51% katolików. Natomiast 41% protestantów i 47% katolików uważa ją za niesłuszną. 52% ankietowanych innych wyznań twierdzi, że nie było powodów do podawania się do dymisji. Instytut Emnid przeprowadził tę ankietę w ubiegły czwartek (25.02.10) w grupie 501 osób.
AFP/Barbara Coellen
Red.odp.: Małgorzata Matzke