Ziobro, Romanowski, Gruewski. Magyar chce ich wydać
15 kwietnia 2026
Gdy intelektualiści na Węgrzech określali system odsuniętego od władzy premiera Viktora Orbana jako „mafijny”, zagraniczni obserwatorzy reagowali często sceptycznie. Jednak przez 16 lat jego rządów wielokrotnie dochodziło do sytuacji, kiedy wyjaśniało się to samo, bez słów. Jedną z nich była ucieczka byłego premiera Macedonii Nikoły Gruewskiego na Węgry w listopadzie 2018 roku.
Krótko przed rozpoczęciem odbywania kary więzienia za korupcję, zaprzyjaźniony z Orbanem Gruewski uciekł do Albanii. Stamtąd – jak ustaliła wówczas Deutsche Welle – węgierscy dyplomaci w nocnej, tajnej operacji nielegalnie przerzucili go przez Czarnogórę i Serbię na Węgry, gdzie natychmiast otrzymał azyl polityczny. Stało się to w kraju, w którym z powodu restrykcyjnej polityki migracyjnej Orbana uchodźcy w zasadzie nie mieli szans na uzyskanie ochrony.
Tylko jeden z wielu
Gruewski – do dziś w swoim kraju symbol skrajnej korupcji – był jedynie najbardziej znanym z całej serii podobnych przypadków. Za rządów Orbana Węgry stały się bezpieczną przystanią dla wielu polityków bliskich premierowi, którzy z powodu afer korupcyjnych mieli problemy z wymiarem sprawiedliwości w swoich krajach lub zostali prawomocnie skazani.
W grudniu 2024 roku azyl na Węgrzech otrzymał poszukiwany przez policję były wiceminister sprawiedliwości Polski Marcin Romanowski. W listopadzie 2025 roku do kraju Orbana uciekł jego były zwierzchnik, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Obaj politycy, członkowie rządu PiS do grudnia 2023 roku, są poszukiwani listami gończymi w związku z zarzutami korupcyjnymi.
Również kilku polityków reprezentujących mniejszości węgierskie w Rumunii i Ukrainie w ciągu ostatnich lat przeniosło się na Węgry. W większości przypadków Orban lub inni przedstawiciele rządu twierdzili, że sprawy te mają podłoże polityczne.
„Nie jesteśmy wysypiskiem dla przestępców”
Teraz przyszły rząd Węgier chce się ich pozbyć. Już w styczniu 2026 roku, gdy ujawniono, że Ziobro otrzymał na Węgrzech azyl, Peter Magyar – zwycięzca wyborów parlamentarnych z 12 kwietnia br. – oraz jego partia TISZA oświadczyli, że „Węgry nie będą schronieniem dla zagranicznych przestępców”. Magyar zamierza teraz zamienić te słowa w czyny.
W poniedziałek, 13 kwietnia, Magyar, odpowiadając podczas międzynarodowej konferencji prasowej na pytanie telewizji TVN, zapowiedział, że jego rząd wyda Romanowskiego i Ziobrę Polsce. – Radziłbym im nie chodzić już do Ikei i nie kupować mebli, ponieważ nie zostaną tu długo – powiedział Magyar. – Węgry nie są wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową. Znajdziemy sposób, by – jeśli już nie zniknęli – wydać ich Polsce”. Magyar wymienił z nazwiska również byłego premiera Macedonii Nikołę Gruewskiego.
Ucieczka do USA?
Zarówno w Polsce, jak i w Macedonii Północnej wypowiedź Magyara natychmiast stała się głównym tematem w mediach i wśród polityków. Premier Donald Tusk powiedział o sprawach Romanowskiego i Ziobry: – Mam nadzieję, że powiem tym dwóm panom: „witam w Polsce”. I dodał, że rozmawiał o tym z Magyarem jeszcze przed wyborami.
W wywiadzie dla Polsat News Ziobro stwierdził, że jest zawsze gotów „do stoczenia bitwy o prawdę”. Polityk nie ujawnił, czy i kiedy opuści Węgry. Romanowski oświadczył z kolei: – Oczywiście tej szajce 13 grudnia nie będę ułatwiać działań, nie będę ujawniał planów czy adresu.
Najbardziej prawdopodobnym nowym miejscem ucieczki obu polityków są Stany Zjednoczone, ponieważ PiS, do którego obaj należą, utrzymuje bliskie kontakty z ruchem MAGA. Co prawda ich paszporty zostały w Polsce zatrzymane, lecz na Węgrzech mogli otrzymać tzw. paszport genewski – dokument podróży dla uchodźców.
Naprawić relacje z Polską
Dla przyszłego rządu Petera Magyara wydanie Romanowskiego i Ziobry Polsce miałoby duże znaczenie symboliczne i byłoby politycznie bezpiecznym sukcesem wizerunkowym. Magyar chce szybko naprawić zrujnowane przez Orbana relacje dwustronne i liczy na silne wsparcie Polski w Brukseli, by odblokować zamrożone miliardy z UE, które są kluczowe dla pogrążonej w kryzysie węgierskiej gospodarki. Dlatego jego pierwsza zagraniczna podróż jako premiera ma prowadzić do Polski.
Z kolei dla polskiego rządu nowe władze na Węgrzech są istotne także dlatego, że prezydent Karol Nawrocki, przyjaciel Orbana, sabotuje wiele reform i dąży do powrotu prawicy PiS do władzy.
Gdzie jest Gruewski?
W Macedonii Północnej zapowiedź wydania Gruewskiego wywołała polityczną burzę. Premier Hristijan Mickoski, następca Gruewskiego na czele prawicowo‑konserwatywnej partii VMRO‑DPMNE, oświadczył, że jego poprzednik w razie powrotu do kraju musiałby trafić do więzienia. Gruewski, który był premierem w latach 2006-2016, został prawomocnie skazany za korupcję na dziewięć lat pozbawienia wolności. – Jeśli Nikoła Gruewski pojawi się w Macedonii i obowiązuje prawomocny wyrok, zostanie zatrzymany przez służby bezpieczeństwa i doprowadzony do odbycia kary – zapowiedział Mickoski.
Mickoski i Gruewski byli kiedyś kolegami partyjnymi, jednak ich relacje są od lat napięte. Już w 2023 roku pojawiły się spekulacje, że ówczesny socjaldemokratyczny rząd zawarł z Gruewskim porozumienie dotyczące jego powrotu do Macedonii Północnej, aby osłabić pozycję Mickoskiego w partii przed wyborami parlamentarnymi w 2024 roku.
Porozumienie to nie doszło do skutku, ponieważ rządowi nie udało się zapewnić Gruewskiemu legalnej amnestii. Teraz jednak także lider macedońskich socjaldemokratów (SDSM) Venko Filipcze oświadczył, że poparłby ekstradycję Gruewskiego.
Sam Gruewski nie zabrał jeszcze głosu. Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa, ponieważ prowadzi bardzo dyskretne życie. Ostatni raz widziano go publicznie w październiku 2024 roku w jednej z restauracji w centrum Budapesztu.
Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.
Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>