1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Znów awaria samolotu rządu RFN. "Mieliśmy szczęście"

11 stycznia 2019

Nie kończy się seria kompromitujących awarii niemieckich samolotów rządowych. Do najnowszej doszło w trakcie podróży delegacji rządowej po Afryce.

Malawi Flughafen Bundesentwicklungsminister Gerd Mueller CSU
Minister pomocy rozwojowej RFN Gerd Müller (CSU) w rozmowie z policjantem na lotnisku w Lilongwe (Malawi). W tle rządowy samolot Global 5000Zdjęcie: Imago/photothek

Po spektakularnej awarii samolotu z Angelą Merkel na pokładzie i przymusowym lądowaniu w Kolonii tym razem pecha miał minister pomocy rozwojowej Gerd Müller. Podstawiony na lotnisko w Ndola (Zambia) samolot rządowy typu Global 5000 okazał się niesprawny pomimo tego, że dopiero co naprawiany był przez specjalnie sprowadzonych z Niemiec mechaników.

Według relacji świadków delegacja rządowa na czele z ministrem po 10 minutach pobytu na pokładzie została wezwana do opuszczenia samolotu. Świadkowie mówili o zepsutym wentylu i dymie z jednego z silników. Minister zdecydował się na powrót do Niemiec na pokładzie samolotu cywilnych linii lotniczych.

– Mieliśmy szczęście, że nie polecieliśmy. W przeciwnym razie mogło dojść do krytycznej sytuacji w powietrzu. Dlatego cieszymy się – skomentował polityk CSU.

Jego koleżanka z gabinetu Merkel, szefowa MON Ursula von der Leyen (CDU), której podlega flota rządowa, wystosowała przeprosiny. Zaznaczyła, że w ostatnich dniach wielokrotnie zajmowała się kwestią samolotów dla VIPów. Jak dodała, dobrze że delegacja nie poleciała, "bo bezpieczeństwo jest najważniejsze".

(AFP/du)